Bralinianin z pasją
Dobrze mieć w życiu jakąś pasję. To ona wyzwala pozytywne emocje i nadaje życiu kierunek. Z nią wszystko bywa ciekawsze, barwniejsze. W myśl tej maksymy niewątpliwie postępuje Ewald Grossek, mieszkaniec Bralina. Jego pasją jest żeglarstwo. Nie tylko pływa, lecz by mieć pełnie satysfakcji, sam buduje swoje jachty. Kilka dni temu na wodach kobylogórskiego zalewu odbyło się wodowanie zbudowanej przez niego kolejnej łodzi. Tym razem była to okazała Pasja 900, którą zalicza się do średniej klasy jachtów morskich. Długość łodzi wynosi 9 m, szerokość 2,5 m. W środku jest 6 miejsc do spania. Zbudowana łódź może rozwinąć pod pełnymi żaglami prędkość 10 - 12 węzłów. Przy wejściach do portów lub gdy wiatr przestaje dmuchać, porusza się za pomocą silnika o mocy 19 kM. Prace nad łódką trwały 5 lat. Całość wykonana jest z afrykańskiego drewna merantin, natomiast maszt jest z drewna świerkowego. Każdy element był wielokrotnie lakierowany. Nic dziwnego, że teraz cała żaglówka lśni. Jak podkreśla wykonawca – bardzo dużo zawdzięcza przyjaciołom – żeglarzom, którzy także nie szczędzili czasu, wysiłku lub choćby dobrych rad, tym samym współuczestnicząc w budowie łodzi. Chrzest odbył się w pełnej gali nad kobylogórskim zalewem, w przestrzeni żeglarskiego Jacht Klubu „Orion”. Na jacht polał się szampan. Chrzestna Matka Ewa Jędrysiak wygłosiła „Niech Bóg chroni ten statek i jego załogę. Pływaj po morzach i wodach śródlądowych przynosząc chwałę Ewaldowi Grosskowi, który zbudował cię z wielką pasją i miłością. Nadaję ci imię RAJSKI PTAK”. Zaproszeni goście mogli zwiedzić łódź i podziwiać jej wnętrze. Zachwyt budziły perfekcyjnie wykonane elementy i pomysłowe rozwiązania.

