|
Niedziela na dwóch kółkach
W niedzielne popołudnie, kiedy większość z nas zasiada przed telewizorem przy kawie i cieście, członkowie Stowarzyszenia zaprosili wszystkich chętnych na wycieczkę rowerową. Jak się okazało, miłośników aktywnego spędzania niedzieli jest całkiem sporo. Choć sobotnia aura nie wróżyła dobrej pogody na dzień następny, to amatorzy rekreacji na dwóch kółkach ochoczo zgłaszali swój udział w rajdzie. W niedzielę liczba gotowych do drogi cyklistów przerosła najśmielsze oczekiwania organizatorów. Kilkanaście minut po 15.00 w prawie 70-osobowej grupie ruszyli ulicami Bralina. Tym razem trasa wiodła przez Chojęcin Szum, Szklarkę Mielęcką, Przybyszów, Korzeń do „Zajazdu na Wilku”. Stowarzyszenie propaguje wypoczynek całych rodzin, więc jadą i młodsi, i starsi. Ci pierwsi o własnych siłach, bądź w foteliku na rowerze u mamy czy taty, jadą dzieci, rodzice i dziadkowie, każdy w swoim tempie. Organizatorzy starają się dopasować prędkość do możliwości uczestników. Podczas gdy cykliści przemierzają polne ścieżki, niezawodna ekipa pod egidą Andrzeja Kucharskiego pędzi z ekwipunkiem na miejsce postoju, by tam czekać już na strudzonych nieco uczestników wyprawy z rozpalonym ogniskiem i kiełbaskami. Postój zaplanowany był w „Zajeździe na Wilku”. Tu zrobiono sobie prawie dwugodzinną przerwę na małe co nieco. Kiedy za uczestnikami rajdu jest już kilkanaście kilometrów, a przed nimi drugie tyle drogi do pokonania, to nie jest wielkim grzechem żywieniowym zaprosić uczestników wycieczki również na kawę i ciasto. Tu nieocenioną pomocą służą członkowie Stowarzyszenia, którzy zabezpieczają wyprawy od strony kulinarnej. Takie postoje to też świetna okazja do integracji coraz liczniejszej grupy cyklistów. Wtedy rodzą się plany na kolejne wypady rowerowe i pomysły na nowe działania Stowarzyszenia. Wypoczęci i posileni cykliści wyruszyli w drogę powrotną, tym razem przez Przybyszów, Borek Mielęcki, Mielęcin, Utratę, Lipnik do Bralina. Na miejscu byli parę minut po 19.00. Trasę ukończyli wszyscy, cało i zdrowo. Pokonali 24,5 km. Najstarszy cyklista miał 76 lat, najmłodsza to trzyletnia Ania. Już na mecie uczestnicy pytali o kolejną wyprawę. Miłośników jazdy na dwóch kółkach organizatorzy zapraszają 8 sierpnia. Będzie to już szósty z kolei rajd. W ubiegłym roku Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Bralińskiej zaczynało wyprawy od kilkunastoosobowej grupy, każda kolejna wycieczka pociągała za sobą nowych uczestników. Są osoby, które nie opuściły żadnego wyjazdu. Od początku jest z cyklistami Józef Młot, który zabezpiecza rajdy od strony technicznej. Wszystkie rajdy rowerowe odbywają się dzięki dofinansowaniu, o jakie Stowarzyszenie ubiega się w konkursie ofert na realizację zadań publicznych ogłaszanych przez wójta gminy Bralin. Już niebawem zacznie funkcjonować strona internetowa Stowarzyszenia, na której na bieżąco członkowie będą informować o kolejnych przedsięwzięciach, nie tylko rowerowych. Tam też znajdzie się miejsce na fotorelacje z wszystkich imprez.
|
| Dane teleadresowe |
| Władze Gminy Bralin |
| Rada Gminy Bralin |
| Organizacja urzędu |
| Zamówienia publiczne |
| Inwestycje |
| Zgłaszanie awarii |
| Pomoc społeczna |
| Ogłoszenia |
| Nagrody i wyróżnienia |